Wymarsz Hunów na podbój nowych ziem

Wymarsz Hunów na podbój nowych ziem Teodoryk i Genzeryk nienawidzili się. Spór między nimi wybuchł, kiedy to syn Genzeryka, który poślubił córkę Teodoryka podczas kłótni małżeńskiej obciął jej nos i uszy. Genzeryk dostrzegł dużą szansę na zniszczenie rywala. Zachęcił Attylę do inwazji na Galię i obalenie Teodoryka. Takich okoliczności właśnie szukał Attyla, czyli szansy na kolejny podbój. Attyla uznał, że stosunek zysków do strat jest kuszący. Mógł liczyć na wielkie zdobycze, a ryzyko śmierci, schwytania i ukarania było niewielkie. W tym czasie Aecjusz był już poinformowany o całej sytuacji. Dobrze znał Hunów, gdyż przez jakiś czas żył wśród nich. Przyjaźnił się nawet z samym Attylą. Miał świadomość, że jeśli Attyla podbije Galię, już nic nie powstrzyma go przed atakiem na Italię i zniszczeniem Cesarstwa Zachodniego. Doskonale rozumiał, że aby ocalić zachód musi połączyć siły zbrojne z Teodorykiem. Samodzielnie nie był w stanie pokonać Hunów. Mimo, że Teodoryk nie należał do przyjaciół Rzymian, ale zgodził się walczyć u ich boku. Attyla nie mógł się oprzeć pokusie najazdu na Galię, bo była bogata i słabo broniona. W 451 r. przekroczył Ren ze swą wielką armią. Przerażeni kronikarze zapisali, że prowadził pół miliona wojowników. Rdzeń armii huńskiej stanowili sami Hunowie. Historycy twierdzą, że Hunów było niewiele więcej niż 10 tyś. Hunowie przetoczyli się przez Europę, paląc miasto za miastem. Ich łupem padła m.in. Kolonia i Moguncja, a w czerwcu dotarli pod Orlean. Jeżeli Aecjusz nie zdoła ich powstrzymać, bez problemu zaleją Italię. Już tylko on dzielił Attylę od całkowitego unicestwienia Cesarstwa Zachodniego.

Zapraszamy

Cześć

W 451 r. imperium rzymskie leżało w gruzach, a dni chwały Oktawiana Augusta przeminęły

Przeczytaj